Adam Wielomski: Czy abp. Życiński stał się "łacinnikiem"?
W drugą niedzielę Adwentu, w Mszy św. odprawianej w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego w Lublinie, uczestniczył Metropolita lubelski JE ks. abp Józef Życiński. Szacowny gość przybył do szczelnie wypełnionego przez wiernych Kościoła Niepokalanego Poczęcia NMP, błogosławiąc zgromadzonym w czasie procesji do ołtarza.
Ks. Arcybiskup odmówił modlitwy u stopni ołtarza oraz odczytał Introit. Po Ewangelii, wygłoszonej przez kapłana celebrującego Mszę św., J. Ekscelencja zwrócił się do zgromadzonych z kazaniem.
W pierwszych słowach abp Życiński podziękował miejscowemu środowisku, za troskę wkładaną w zachowanie tradycji liturgicznej. Wskazał na konieczność przedsięwzięcia takiej misji, za co wyraził swoją wdzięczność zgromadzonym. Stwierdził także, że w Kościele jest miejsce dla wielu rytów, obrządków i form kultu. Jako przykład przywołał liturgię w rycie ambrozjańskim, sprawowaną po dziś dzień w Mediolanie. Ta różnorodność świadczy bowiem o bogactwie Kościoła.
Nawiązując do słów Ewangelii, przypadającej na II niedzielę Adwentu, abp Życiński przywołał postać św. Jana Chrzciciela, zauważając, że misją świętego było głoszenie Chrystusa, natomiast kwestią w gruncie rzeczy nieistotną z punktu widzenia tej wielkiej misji, był ubiór tego wielkiego męża. Św. Jan Chrzciciel nie chlubił się przed ludźmi, że odziany jest w skórę z wielbłąda i żywi się szarańczą. Naśladując wzór dany nam przez proroka, powinniśmy my także, w pierwszym rzędzie, skupić się na Chrystusie, który ma być głównym celem naszego chrześcijańskiego życia. Nie możemy zaś ulegać pokusie, by najważniejszą dla nas rzeczą stały się formy, poprzez które zbliżamy się do Zbawiciela. Musimy kontemplować Pana Jezusa, a nie kształt liturgii, która jedynie wyraża wiarę w Niego.
Abp Życiński przestrzegł osoby przywiązane do tradycji przed pokusą wyróżniania się od innych, podkreślania różnic, które wprowadzają zamieszanie w Kościele. Ostrzegł także przed idealizowaniem okresu przedsoborowego, oraz kierowaniem się w codziennej działalności sentymentalizmem za czasami minionymi. Zaznaczył, że gdyby nie Sobór, nie mielibyśmy Papieża Polaka, nie mielibyśmy tylu wspaniałych encyklik, nie mielibyśmy także takiego wspaniałego rozkwitu ruchów i inicjatyw katolickich. Osoby chorobliwie spoglądające za siebie Arcybiskup porównał do żony Lota, która przez takie postępowanie zamieniła się w słup soli. "A my mamy być przecież solą ziemi!" - apelował pasterz Kościoła lubelskiego.
Kaznodzieja stwierdził, że chrześcijanie w swojej pracy nad uświęceniem, nie powinni skupiać się na rzeczach drugorzędnych. Jako przykład przywołał zdarzenie z czasów rewolucji październikowej; w dniu gdy władzę w Rosji przejmowali bolszewicy, synod kościoła prawosławnego radził nad kolejnością zajmowaną przez swoich dostojników w czasie procesji. Także my, w dzisiejszych czasach, musimy starać się rozeznać istotne wyzwania współczesności, a nie udawać, że czas stanął w miejscu. „Wicher dziejów jest symbolem działania Ducha świętego” – zaznaczył Arcybiskup, zachęcając wiernych do zaangażowania się w rozwiązywanie problemów, które aktualnie stoją przez Kościołem.
Po wygłoszonym kazaniu abp Życiński udzielił zgromadzonym specjalnego błogosławieństwa odpustowego w języku łacińskim. Niestety, obowiązki nie pozwoliły mu wziąć udziału w całej Mszy św., którą zmuszony był opuścić przed Offertorium. Obecność dostojnego gościa i ciepłe słowa skierowane do zgromadzonych na długo pozostaną w pamięci uczestników liturgii. Miejmy także nadzieję, że ojcowskie przestrogi wypowiedziane przez Arcybiskupa ze szczerą troską, pobudzą wszystkich do głębokiej refleksji i przemyśleń.
Komentarz:
Świat na głowie staje: abp Życiński przemógł się i poszedł na tradycyjną Mszę; abp Nycz sforował ostatnio „Tygodnik Powszechny” za modernizm. Co się stało? Co się dzieje? Ano z Rzymu powiał wiatr Tradycji i tak jak poprzedniemu papieżowi hierarchowie chcieli się przypodobać zwalczając tradycyjną Mszę i propagując modernizm, tak temu chcą się przypodobać i chwalą to, co 2 lata temu jeszcze zwalczali.
Ktoś powie, że to co teraz robią jest pewnie nieszczere. Być może. Ale to dobry barometr tego, co się dzieje w Watykanie. A tam musi nieźle wrzeć. I wrzenie to popieramy.
Adam Wielomski
-
ale wraz ze śmiercią B16
może nastać ktoś inny, bliższy JP2 lub wręcz reformator. Ale wszystko oczywiście w rękach (skrzydłach?) Ducha Św.
-
Autor
Ale co w tym niezwykłego? Msze po łacinie to nie jest żadna nowość, czy fanaberia. W mojej parafii jest taka msza raz w miesiącu.
-
@ autor
Ja bym sie tak nie wzruszal. Chocby z uwagi na ponizszy fragment: >Nawiązując do słów Ewangelii, przypadającej na II niedzielę Adwentu, abp Życiński przywołał postać św. Jana Chrzciciela, zauważając, że misją świętego było głoszenie Chrystusa, natomiast kwestią w gruncie rzeczy nieistotną z punktu widzenia tej wielkiej misji, był ubiór tego wielkiego męża. Czyli co: kwestia formuly, obrzedu, dogmatu jest nieistotna, bylesmy chwalili Boga? Moze sie nie znam, ale to wlasnie tradycjonalisci nazywaja modernizmem. JE rozciagnal go po prostu na ryt nadzwyczajny, ale jak widac pozostal przy swoich nawykach myslowych.;-)
-
Pewnie przeczytali ostatnią Encyklikę
Wicher... pamiętacie taki niewinny wiaterek podczas pierwszej papieskiej Mszy Św. w Warszawie, w 1979 roku? ;))
-
Ciężki ten kurek na dachu
ale widać ma solidne szwedzkie (niemieckie?) łożyska!
-
@autor
Niestety w pana komentarzu da się zauważyć nieznajomość lubelskich realiów. Bowiem pan abp. Życiński już dwa lata temu zezwolił na odprawianie mszy w rycie trydenckim. Teraz wziął udział w mszy z tejże okazji iż od niedawna taka zgoda (tzn. biskupia) wymagana nie jest. Tak więc jeśli już to abp. Życiński stał się łacinnikiem już te dwa lata temu gdy po raz pierwszy wyraził zgodę na odprawianie mszy w starym rycie.
-
jlv1
o co ci chodzi z tymi nacjami? Wszak kk najlepiej rozwija się wśród Murzynów i Indian.
-
Strzał w nogę.
Po co sobie w nogę strzelać, tego nie rozumiem.
-
najwyższy czas
Najwyższy czas wrócić do oryginalnej wersji Dekalogu, który jest przez KK gwałcony w sposób niemiłosierny.
-
a ja już myślałam że się nawrócił na tradycjonalizm ;-(
-
dziękuje za
pomysł na kolejny montaż!
-
aby obejżeć wrzenie
zapraszam do mnie na bloga! pochwalony!
-
Łacinnikiem w ograniczonym wymiarze godzin
Niestety jakoś dziwnie brzmi że abp na Mszy Św pozostał tylko do Offertorium. Przypomina mi się świadectwo o. Adama Piecucha OSPPE o JP2. Kiedy wizytował klasztor na Skałce Bp Karol Wojtyła -jezcze jako ordynariusz krakowski, potrafił przeklęczeć wszystkie Msze św jakie były w niedziele w tym kościele.... Nie dziwota że się później zostaje papieżem...
-
@
Z tym człowiekiem (z panem Życińskim) dzieje się istotnie coś niedobrego. Ostanio ten pan mówił o żywności genetycznie modyfikowanej... w czasie Barbórki w Bogadnce. Ale lepszy jest ks. prof Hryniewicz z KUL (ekumenista). Ten kiedys z kolei mówił w czasie kazania z zachwytem o kabareciku Olgi Lipińskiej..... Ach ten Lublin.....
-
Wdzięczność za wyrazy...
paparcia - składa Watykan. Poparcie Wielomskiego znaczy dla Wtykanu w stanie wrzenia niezwykle wiele.
-
Niepotrzebny tekst
to i głupie odpowiedzi.Jednemu redaktorowi to się nawet wydaje ,że od długiego klęczenia można Papieżem zostać. Wyjaśnie dlaczego uważam ,że tekst jest niepotrzebny. Po pierwsze, Błazejczyk i podobni mają radość. Żeby napisać o wrzeniu w Watykanie i o radosnej wiadomości , że B16 robi porządki nie należy przy okazji bez potrzeby uderzać w Hierarchów .Nie ważne co myślimy o Arcybiskupie, krytyka i żarty to ostatecznośc. Pan Adam napisał tyle doskonałych tekstów ,że jest w czym wybierać.
-
@Jan Pospieszalski
Historia Kościoła doskonale pokazuje, dla kogo była Msza wiernych, a dla kogo Msza katechumenów. Jeśli profesor abp. Józef Życiński był na Mszy katechumenów, to sam ustawił się w określonej roli.
Teraz doszło do czegoś więcej - do celebrowania katolickiej Mszy Świętej przez aktualnego Metropolitę Lubelskiego:
http://japolan.salon24.pl/155934,trydencka-publiczna-prymicja-arcybiskupa-jozefa-zycinskiego
Ostatnie notki
-
Paweł Bała: Rola Bożej Opatrzności
Doprawdy trudno dziś przewidzieć jak ułożą się stosunki polsko – rosyjskie. Pamiętajmy jednak, że Wola Boża...
11.04.2010 22:34 1 -
Ludwik Skurzak: "Cała prawda o planecie PiS"
Wypowiadając się na łamach Radio Maryja w dniu 26 października poseł Jan Filip Libicki opowiadał o kulisach zbierania...
27.10.2009 21:19 5 -
Ludwik Skurzak: "Zbigniew Girzyński - hipokryta czy..."
Kilka miesięcy temu w okresie wyborów do Parlamentu Europejskiego z zainteresowaniem oczekiwaliśmy, jakie stanowisko...
11.10.2009 13:35 0
Moje ostatnie komentarze
-
Fragment na: http://www.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/3971/ Całość liczy ok. 30...
13.10.2009 21:20
-
teraz to jest żart, tak? ardzo przepraszam, ale pisząc o pomorzu gdańskim prusy krolewskie...
04.09.2009 21:20
-
Juz w styczniu 1919 r. Czesi prowadzili atak na Zaolzie, a Polska nadal miała granice super...
04.09.2009 20:53
-
"A co wykorzystali Czesi w styczniu 1919roku?" Sytuacje międzynarodową. Od tego ona jest,...
04.09.2009 20:20
Aktywne dyskusje
-
Paweł Bała: Rola Bożej Opatrzności
komentarze: 1ostatnio: WOJCIECH ROMEROWICZ
-
Ludwik Skurzak: "Cała prawda o planecie PiS"
komentarze: 5ostatnio: JACEK 3
-
Paweł Bała: "Donald Żelażny"
komentarze: 1ostatnio: ASTERIX
-
Glosa do wyroku Trybunału Niemiec w.s. Lizbony
komentarze: 3ostatnio: KAZEK39
-
A. Wielomski: "Profesorowi Jackowi Bartyzelowi w odpowiedzi"
komentarze: 1ostatnio: PANNA WODZIANNA
Archiwum postów
| « | Maj 2012 | |||||
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||


